Cześć, jestem Ola. Zarządzanie zmianą i aspekt ludzki w tym kontekście zawsze były bliskie moich zainteresowań.

Od 2007 roku pracuję w różnego rodzaju firmach informatycznych, od dużej ogólnoświatowej korporacji amerykańskiej, poprzez polskiego producenta rozwiązań klasy ERP, do producenta systemów wspierających automatyzację procesów biznesowych, czyli tzw. ogarnianie się firm, by prosperowały jeszcze lepiej i w pełni wykorzystywały swój potencjał. W tej ostatniej firmie byłam pierwszą kobietą i przecierałam ścieżkę dla obecnie większego już grona. Zawodowo przeszłam drogę od analityka danych biznesowych, wdrożeniowca, konsultanta, Project Managera do dyrektora działu. Obecnie zarządzam około 25 osobami, ambitnymi i głównie męskimi, z którymi współpracuję przede wszystkim na zasadach partnerskich. Doświadczenie zawodowe nauczyło mnie myślenia procesowego i systemowego podejścia do rozwiązań.

Generalnie nie lubię się nudzić, nie lubię stać w miejscu, lubię się uczyć i rozwijać. W tak zwanym między czasie zrobiłam m. in. kurs na samodzielną księgową (bardzo mnie kręciły dysputy o zawiłościach różnych księgowań i przeksięgowań zwłaszcza, że było to równolegle do wdrażania ERPa w firmie produkcyjnej / farmaceutycznej), certyfikację Project Managera PRINCE2 Foundation i Practitioner, AgilePM Foundation, studia MBA, gdzie temat pracy dyplomowej brzmiał „Overcoming resistance during organizational change”.

Wracając do zagadnienia wdrażania zmiany w organizacjach, podczas projektów informatycznych spotykam się namacalnie z tym tematem. Na własnej skórze także doświadczyłam reorganizacji firmy. Wdrażanie narzędzia informatycznego, to dziś już nie tylko IT ale także dużo podejścia do ludzi, aby zmiana została przyjęta. Co bardzo mnie interesuje.

W 2017 pojawił się temat coachingu, jako formy pomocy drugiej osobie, aby mogła odnaleźć się w świecie, żyć w zgodzie ze sobą, żyć swoim życiem, zrozumieć siebie i innych, poznać mechanizmy które nami kierują, które nas wspomagają, a które nie. Sama także przeszłam proces coachingowy, który dał mi przede wszystkim siłę.

„Szorstki”, męski świat IT, negocjacje biznesowe uwielbiam. Dają mi mega Powera. Świat analityczny dostarcza gimnastyki umysłowej i pozwala docierać do miejsc, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Ale od jakiegoś czasu poszukiwałam czegoś bardziej miękkiego, delikatnego, stąd coaching w moim życiu, jako uzupełnienie całości.

Masz pytania? Napisz: